Archiwum rodzinne w domu: jak zabezpieczyć dokumenty, listy i pamiątki

Papier jest cierpliwy, ale nie wieczny. Metryka z 1912 roku, która przetrwała dwie wojny, potrafi zginąć w dekadę w foliowej koszulce na słonecznym parapecie. Dobra wiadomość: archiwum rodzinne zabezpiecza się prościej i taniej, niż podpowiada wyobraźnia. Nie potrzeba sejfu, potrzeba wiedzy o czterech wrogach papieru.

Czterej wrogowie i jak z nimi walczyć

Wróg Co robi Ochrona
Światło Blednie atrament i żółknie papier, nieodwracalnie. Pudła zamknięte, nie ramki na ścianie. Eksponujcie kopie, nie oryginały.
Wilgoć Pleśń, sklejanie kart, rozmywanie pieczęci. Nie piwnica i nie strych. Szafa w pokoju mieszkalnym to najlepsze darmowe archiwum.
Kwas Zwykłe teczki i kartony same niszczą to, co mają chronić. Koperty i pudła bezkwasowe. Koszt kilkudziesięciu złotych, dostępne w sklepach dla archiwów i plastyków.
Człowiek Taśma klejąca, spinacze, zszywki, długopis na odwrocie. Nic nie doklejamy, metal wyjmujemy, opisujemy ołówkiem albo na osobnej karcie.

Porządkowanie krok po kroku

  1. Zbierzcie wszystko w jedno miejsce, z reklamówek, segregatorów i szuflad. Dopiero całość pokazuje, co macie.
  2. Wyjmijcie zszywki, spinacze i gumki. Rdza i guma zostawiają ślady, których nie da się usunąć.
  3. Podzielcie według osób albo linii rodziny, nie według typu dokumentu. Za dziesięć lat szukać będziecie dziadka, nie kategorii świadectwa.
  4. Włóżcie dokumenty w bezkwasowe koperty, opiszcie ołówkiem, złóżcie do pudła. Płasko, nie na sztorc, najcięższe na dole.
  5. Zeskanujcie najważniejsze i zapiszcie kopie w dwóch miejscach, na przykład dysk i chmura. Skan to polisa, nie zastępstwo oryginału.

Rzeczy trudne: zdjęcia, ordery, tkaniny

  • Fotografie trzymajcie osobno od dokumentów, najlepiej w koszulkach z polipropylenu bez zmiękczaczy. Odbitek nie dotykajcie palcami po stronie emulsji.
  • Ordery i monety nie lubią aksamitnych pudełek z gąbką, która z czasem paruje kwasami. Lepsze są pudełka z przegrodami i obojętna chemicznie wata.
  • Tkaniny, jak chusty czy mundury, przekładajcie bezkwasową bibułą i nie wieszajcie na wieszakach. Grawitacja przez lata rozciąga włókna.

Od czego zacząć, jeśli macie godzinę

Od jednej rzeczy: wyjmijcie dokumenty z foliowych koszulek PVC, tych błyszczących, które kleją się do druku. To najczęstszy i najbardziej podstępny błąd domowych zbiorów, bo folia z miękkiego PVC uwalnia plastyfikatory, które rozpuszczają tusz i tonery. Godzina pracy, zero kosztów, a archiwum rodzinne zyskuje dekady.

Na koniec zapiszcie na kartce, co gdzie leży, i włóżcie ją na wierzch pudła. Najlepiej zabezpieczone archiwum nie pomoże, jeśli po nas nikt nie będzie wiedział, że w pudle po butach leży historia czterech pokoleń.

AG
O autorze

Aneta Grabowska

Pisze o przedmiotach z historią: starych fotografiach, dokumentach i rodzinnych pamiątkach. Z rewersu zdjęcia potrafi wyczytać dekadę, a z odręcznego dopisku na kopercie fragment czyjegoś życia. Najciekawsze archiwa, jak mówi, leżą w blaszanych pudełkach po herbacie, na strychach i w szufladach po babciach. Zaczęła od porządków we własnej rodzinie, dziś podpowiada innym, co z domowych archiwów warto zachować, a co oddać do muzeum.