Domowe zbiory książek giną rzadko w powodziach, a często na regale ustawionym przy kaloryferze. Papier jest materiałem żywym: reaguje na światło, wilgoć i temperaturę, tylko robi to powoli, więc szkody widać po latach, kiedy niewiele da się cofnąć. Ten poradnik zbiera zasady, które biblioteki znają od stu lat, przeskalowane do mieszkania.
Gdzie postawić regał
- Nie przy grzejniku i nie nad nim. Ciepło wysusza papier i klej opraw, grzbiety zaczynają pękać jak stare skórzane buty.
- Nie na ścianie zewnętrznej, jeśli macie wybór. Różnica temperatur robi z tylnej ściany regału kondensator wilgoci, a stąd już krok do pleśni.
- Nie na wprost okna. Światło słoneczne blaknie grzbiety w jeden sezon. Jeśli nie ma innego miejsca, pomagają zasłony albo po prostu obrócenie regału.
- Kilka centymetrów od ściany. Szczelina za regałem to wentylacja, która kosztuje zero złotych.
Jak układać, żeby nie niszczyć
- Pionowo, ciasno, ale bez wciskania. Książki stojące luźno wyginają się w banany, wciskane na siłę tracą grzbiety przy wyjmowaniu.
- Wyjmujcie za środek grzbietu, nie za górną krawędź. Ciągnięcie za czubek to najczęstsza przyczyna urwanych kapitałek.
- Wielkie formaty, jak albumy i atlasy, kładźcie płasko, w stosach po kilka sztuk. Postawione pionowo wyłamują się z opraw pod własnym ciężarem.
- Wyrównujcie wysokość na półce. Wysoka książka między niskimi sąsiadami opiera się o nic i wygina tygodniami.
- Raz na pół roku przetrzyjcie górne krawędzie suchą ściereczką albo miękkim pędzlem. Kurz trzyma wilgoć i przyciąga owady.
Klimat: liczby, które warto znać
| Parametr | Bezpieczny zakres | Sygnał alarmowy |
|---|---|---|
| Temperatura | 16 do 21 stopni | regał przy kaloryferze, strych latem |
| Wilgotność | 40 do 55 procent | zapach stęchlizny, falujące kartki |
| Światło | jak najmniej bezpośredniego | wyblakłe grzbiety po stronie okna |
Higrometr kosztuje kilkadziesiąt złotych i mówi więcej o losie zbiorów niż jakikolwiek poradnik. Przy wilgotności powyżej 60 procent zaczyna się biologia: pleśń, rybiki i zapach, którego nie da się wywietrzyć.
Czego nie robić
- Nie owijajcie książek w folię ani nie trzymajcie ich w szczelnych plastikowych pudłach bez wentylacji. Papier musi oddychać, inaczej zaparza się jak chleb w torebce.
- Nie podklejajcie naderwań taśmą biurową. Za dziesięć lat zostanie po niej żółty, tłusty ślad, którego nie usunie nikt.
- Nie stawiajcie kubka na stosie. To banał, dopóki krąg po kawie nie wyląduje na okładce, której nakład skończył się w zeszłej dekadzie.
Pytanie jak dbać o książki ma w gruncie rzeczy jedną odpowiedź: stwórzcie im nudne warunki. Stała temperatura, umiarkowana wilgotność, mało światła i trochę miejsca na półce. Nuda, w której zbiory przetrwają dłużej niż regał, na którym stoją.
Aneta Grabowska
Pisze o przedmiotach z historią: starych fotografiach, dokumentach i rodzinnych pamiątkach. Z rewersu zdjęcia potrafi wyczytać dekadę, a z odręcznego dopisku na kopercie fragment czyjegoś życia. Najciekawsze archiwa, jak mówi, leżą w blaszanych pudełkach po herbacie, na strychach i w szufladach po babciach. Zaczęła od porządków we własnej rodzinie, dziś podpowiada innym, co z domowych archiwów warto zachować, a co oddać do muzeum.


