Naprawa książki w domu: jak uratować rozpadający się grzbiet

Książki psują się przewidywalnie. Najpierw luzują się pojedyncze kartki, potem blok pęka w połowie, na końcu okładka trzyma się na honorowym kawałku płótna. Każde z tych stadiów da się zatrzymać w domu, pod dwoma warunkami: właściwy klej i zero taśmy klejącej. Taśma to introligatorski odpowiednik gwoździa w meblu z litego drewna, po latach zostawia żółty ślad i szkody większe niż pierwotne uszkodzenie.

Czego potrzebujecie

  • Klej introligatorski albo dyspersyjny klej PVA bez kwasu. Zwykły klej biurowy sztywnieje i pęka, wikol w wersji budowlanej bywa zbyt gęsty.
  • Pędzelek płaski, szerokości centymetra.
  • Kość introligatorska albo zwykła łyżka do dociskania i zaginania.
  • Papier śniadaniowy i folia do przekładek, żeby klej nie zlepił sąsiednich stron.
  • Docisk: dwie deski i coś ciężkiego, na przykład stos innych książek. Prasa introligatorska to luksus, nie warunek.

Trzy typowe naprawy krok po kroku

Luźna kartka

  1. Nałóżcie cienką linię kleju wzdłuż krawędzi kartki, szeroką na dwa, trzy milimetry.
  2. Wsuńcie kartkę na miejsce, wyrównajcie do bloku.
  3. Włóżcie przekładki po obu stronach, zamknijcie książkę pod dociskiem na kilka godzin.

Blok pęknięty w środku

  1. Otwórzcie książkę w miejscu pęknięcia i postawcie ją grzbietem do góry.
  2. Wprowadźcie klej w szczelinę pędzelkiem, oszczędnie. Nadmiar wyjdzie bokami i sklei strony.
  3. Zamknijcie książkę, wyrównajcie blok i dociśnijcie na noc. Rano sprawdźcie, czy strony przewracają się swobodnie.

Okładka odchodzi od bloku

  1. Odegnijcie okładkę i oczyśćcie grzbiet bloku z resztek starego kleju i papieru, na sucho, tępym nożem.
  2. Przyklejcie pasek gazy introligatorskiej albo cienkiego płótna wzdłuż grzbietu, z zakładką na pierwszą i ostatnią stronę.
  3. Posmarujcie zakładki klejem, wklejcie w okładkę, dociśnijcie na dobę. Kość albo łyżka pomagają dopracować rowek przy grzbiecie.

Kiedy nie naprawiać samemu

  • Książka ma wartość antykwaryczną albo sentymentalną nie do zastąpienia. Amatorska naprawa obniża wartość, profesjonalna renowacja ją ratuje.
  • Papier jest kruchy i łamie się przy dotyku. To zadanie dla konserwatora, nie dla kleju.
  • Szyty blok rozpadł się na składki. Ponowne szycie w domu jest możliwe, ale to już projekt na cały kurs, nie na wieczór.

Dobra wiadomość na koniec: naprawa książki to najtańsze rzemiosło, jakie można uprawiać w bloku. Cały zestaw startowy kosztuje mniej niż jedna nowa powieść w twardej oprawie, a pierwszy uratowany grzbiet daje satysfakcję nieproporcjonalną do włożonej pracy. Introligatorzy zresztą mówią o tym samym, tylko ładniej: książka naprawiona to książka, która będzie czytana dalej.

MW
O autorze

Michał Wieczorek

Naprawia to, co inni wystawiają do śmieci: meble, książki, ceramikę. Uczył się na własnych błędach i pierwszym rozklejonym krześle, które trzeba było składać trzy razy. Powtarza, że cierpliwość to jedyne narzędzie, którego nie da się kupić w markecie budowlanym. Najbardziej lubi znaleziska z lat siedemdziesiątych, bo wtedy meble robiono z myślą, że mają przetrwać pokolenia.